niedziela, 8 września 2013

O co chodzi?


Na początek przyjrzę się temu, co zamierzam tu robić. Chcę zajmować się tym co lubię i na co poświęcam czas na co dzień. Z najważniejszych kwestii byłoby to to:

Podróże - tam gdzie chciałabym wrócić i tam, gdzie strach się bać (bo ja z tych strachliwych).
 
Na północnych krańcach kontynentu.


Pisanie – karierę literacką zaczęłam jako sześciolatka pisząc książkę o komarach (z własnymi ilustracjami). Niestety jedyny egzemplarz nie zachował się do dnia dzisiejszego. Ale cały czas coś tam sobie skrobię. 

Czytanie – uwielbiam czytać. Wspomnę o kilku książkach, które pomogły mi dojść tu, gdzie teraz jestem.

Wegetarianizm – mój towarzysz od 18 lat, nie raz razem głodowaliśmy, nie raz dostawaliśmy po łbie. Rozstaliśmy się tylko raz, na chwilę. I już nigdy więcej.

Ekologia – kojarzy mi się z refleksją nad tym co się robi. Tylko tyle. 


Bieganie – dodaje mi pałera już od 6 lat. Biegając czuję się jak Leonardo: „I’m the king of the world!”



Pamiątki z kilku biegów ulicznych.



Joga - przyjaciółka mojego kręgosłupa i nauczycielka spraw podstawowych (takich jak oddychanie i skupienie na obecnej chwili) przez ostatnie 1,5 roku.

Dzidziuś – u mnie nowość, przez ostatnie cztery miesiące poczyniłam niezwykłe postępy w temacie. Od zera do eksperta (a przynajmniej eksperta od Mr Dź). W większości przypadków. 

Przepisy – a i owszem, ale nie moje, bo ja nie z tych co gotują. Za to mam swoją guru i chcę zaprezentować parę jej fenomenalnych dokonań.

To taki ogólny zarys. Pora przejść do szczegółów :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz